Tłumaczenie: Jerzy Żebrowski, Wydawnictwo Albatros, liczba stron: 476, rok wydania 2016.

„Szósta Apokalipsa” to już dziesiąta powieść o przygodach agentów Sigmy – tajnej komórki DARPA, zajmującej się zagrożeniami związanymi z nowymi technologiami. I mimo, że to dziesiąta część to seria trzyma naprawdę wysoki poziom. James Rollins jak mało który autor powieści przygodowych potrafi urzeczywistnić najbardziej fantastyczne fabuły. A wszystko dzięki odpowiednim proporcjom w jakich miesza ze sobą fakty historyczne, najnowsze technologie będące już w użyciu bądź w fazie ostatnich testów, najbardziej niezwykłe i niesamowite miejsca na Ziemi, bohaterów, których nie sposób nie polubić. Do tego dochodzi naprawdę wielka umiejętność ciekawego opowiadania. Nie inaczej jest w „Szóstej Apokalipsie” powieści, która niby jest czysto rozrywkowa, ale porusza bardzo poważne tematy eksperymentów genetycznych i niszczycielskiej działalności człowieka, który bez żadnego zastanowienia niszczy ekosystemy naszej planety. Akcja opowieści zaczyna się od wyprawy Darwina – tego właśnie od ewolucji. W jej trakcie dochodzi do niespodziewanego odkrycia – głęboko pod lodami Antarktydy istnieje coś, co w dzisiejszych czasach może przyczynić się do zagłady życia na Ziemi. Właśnie w czasach nam współczesnych dochodzi do katastrofy w tajnej bazie, gdzie prowadzone są badania nad nowymi rodzajami genotypów. Niezwykle zaraźliwy wirus który niszczy wszelkie życie rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie. Aby zapobiec całkowitej zagładzie bohaterowie będą musieli odkryć to co Darwin starał się ukryć przed światem. Akcja powieści jest wielotorowa – część zespołu trafi na Antarktydę, część do Brazylii, gdzie trafią w miejsce, które zainspirowało Arthura Conan Doyle’a do napisania „Zaginionego świata”, duża część akcji rozegra się też w górach Sierra Nevada.

„Szósta Apokalipsa” to bardzo dobra, świetnie napisana powieść przygodowa, od której ciężko się oderwać. To także spotkanie ze starymi bohaterami – Painterem, Kat, Monkiem i Piercem i wprowadzenie kilku innych bohaterów, których zapewne spotkamy w kolejnych powieściach z serii Sigma – bo jak sam Autor zapowiada w posłowiu, kolejne książki powstaną. Ja się z tego faktu bardzo cieszę – bo każda powieść o Sigmie to jak spotkanie z dobrymi przyjaciółmi…

Leave a Reply