Robert E. Howard stworzył postać nieśmiertelną. Można się sprzeczać, czy Jego świat, pisanie, bohater to literatura czy zwykłe grafomaństwo – ale nie da się zaprzeczyć, że Conan Barbarzyńca jest postacią którą zna większość ludzi na świecie. Wizerunek umięśnionego barbarzyńcy, machającego wielkim mieczem i likwidującego wrogów na zasadzie „zabijmy wszystkich, Bóg pozna swoich” na stałe zagościł w filmach, grach komputerowych, literaturze typu „heroic-fantasy”. Już za samo to Howardowi należy się stałe miejsce w kanonie literatury. Ale tego sukcesu by nie było gdyby nie jeden rysownik – Frank Frazetta. I wcale tutaj nie przesadzam, co udowodnię w dalszej części kolejnej opowieści o grafikach którzy zmienili nasz punkt widzenia na sztukę jako taką.

Frank Frazetta urodził się 9 lutego 1928 roku w Brooklynie w Nowym Jorku. Tam też dorastał. Niezwykły talen do rysowania spowodował, że nauczyciele ośmioletniego wtdy chłopca mocno naciskali rodziców, by zapisać go do Brooklyn Academy of Fine Arts. Młody Frazetta uczył się tam osiem lat, pod okiem znanego włoskiego artysty Michela Falanga. Falanga był zaskoczony ogromem talentu Franka Frazetty i planował wysłanie chłopca na studia do Europy, na własny koszt. Niestety – w 1944 roku Falanga zmarł i z planów dalszego kształcenia Franka nic nie wyszło. Szkoła przetrwała jeszcze rok. I tak szesnastoletni Frank Frazetta musiał znaleźć sposób na zarabianie pieniędzy. Zaczął więc rysować różne komiksy do wielu czasopism. Tematyka była bardzo różnorodna – od westernu poprzez historię do komiksów grozy. Do najbardziej znanych prac z tamtego okresu należy seria pasków komiksowych o zwierzętach którą Frank Frazetta podpisał „Fritz”. Na początku lat 50 dwudziestego wieku Frazetta stanął przed wyborem – mógł pracować dla Walta Disneya jednak wybrał niezależność i jako wolny twórca tworzył dla EC Comics. Duża część jego komiksów powstawała we współpracy z Al’em Williamson’em i Roy’em Krenkel’em. Wtedy powstał między innymi „Buck Rogers” czy komiksowe paski z serii „Flash Gordon”. Frank Frazetta współpracował również z Al’em Capp’em nad słynnym „Li’L Abner” – niedościgniony wzór w satyrycznych paskach komiksowych. Po dziewięciu latach tej współpracy Frank ponownie zaczął pracę jako wolny strzelec. Jednak styl w jakim mu przyszło rysować przez dziewięć lat odcisnął piętno na tym jak rysował. Powrót i odzyskanie pozycji na rynku rysowników był trudny i mozolny. Komiksy rysowane przez Frazettę stały się przestarzałe i coraz trudniej przychodziło znaleźć wydawcę zainteresowanego pracami grafika. Zmieniło się to w 1964 roku – kiedy w Playboyu ukazał się komiksowy pasek Litlle Annie Fanny, a jedna z reklam którą stworzył dla Playboya Frank Frazetta zwróciła uwagę ludzi z wytwórni filmowej United Artists. W jedno popołudnie nasz bohater zarobił tyle co wcześniej przez rok, tworząc plakat do filmu „What’s new Pussycat?” Od tego czasu zaczęła się przygoda Franka Frazetty z plakatami filmowymi – stworzył ich wiele, a kilka na zawsze wpisało się w historię grafiki użytkowej. Przełom przyszedł w 1966 roku. Wtedy to wydawnictwo Lancer postanowiło wydać ekskluzywną kolekcję książek poświęconych Conanowi autorstwa Roberta E. Howarda i L. Sprague de Camp’a. Zlecenie na projekty okładek dostał Frank Frazetta i to wtedy narodziła się postać barbarzyńcy jaka do dziś funkcjonuje w powszechnej świadomości. Okładki Frazetty wywołały niemałą sensacje na rynku, a większość ludzi kupowała te powieści w ciemno tylko ze względu na niezwykłe okładki. Tak własnie postać Conana trafiła pod strzechy. Po tym niebywałym sukcesie Frank Frazetta stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych grafików a popyt na jego prace stał się olbrzymi. W tym okresie powstają okładki do zebranych dzieł Edgara R. Burroughsa – m.in. Tarzan, John Carter na Marsie. Wiele książek zostaje zilustrowanych przez Frazettę. Podziwiany przez gwiazdy Hollywood takie jak George Lucas czy Clint Eastwood dostaje zlecenia dotyczące pracy przy filmach (kostium księżniczki Lei z III części „Gwiezdnych Wojen” to także pomysł Frazetty). Wiele wytwórni starało się także o udział artysty w projektach filmów animowanych – jednak dopiero w 1983 roku powstaje film animowany „Fire and Ice” gdzie Frank Frazetta stworzył większość postaci i całą historię. Jednak ówczesna technika nie pozwoliła w pełni rozwinąć wizji Frazetty i film został zmiażdżony przez krytykę. Natomiast w 1982 roku powstaje „Conan Barbarzyńca” – z Arnoldem Schwarzenegerem w roli głównej. Ron Cobb – odpowiedzialny za stronę wizualną filmu – wzoruje się własnie na pracach Franka Frazetty. Olbrzymi sukces spowodował, że prace Frazetty są dziś bardzo cenione – wiele zespołów wykorzystywało ilustracje artysty jako okładki swych płyt, motywy z prac są wykorzystywane na koszulkach, torbach, jako tatuaże. Prace Franka Frazetty to przede wszystkim obrazy olejne, ale nie brak też szkiców ołówkiem i tuszem.

 

Pod koniec życia kłopoty ze zdrowiem spowodowały, że artysta troche zwolnił tempo pracy (wylew spowodował bezwład prawej ręki i Frank musiał nauczyć się rysować i malować lewą ręką). Mimo to, aż do końca Frank Frazetta tworzył. Zmarł 10 maja 2010 roku na Florydzie.

Nie można nie docenić wpływu jaki Frank Frazetta miał na rozwój sztuki rysunku. Wielu artystów bez zahamowań przyznaje się do tego, że ich prace są zainspirowane pracami artysty. Boris Vallejo, Yusuke Nakano, Joseph Vargo, Chris Perna… listę można by ciągnąć i ciągnąć.

A jeśli ktoś byłby zainteresowany bardziej postacią Franka Frazetty to polecam film dokumentalny: „Frank Frazetta. Painting with fire” z 2003 roku w którym artysta opowiada o swojej pasji i o tym jak wiele przyjemności dawało mu malowanie…

Leave a Reply