Przekład: Jacek Manicki, Wydawnictwo Albatros, liczba stron: 400, rok wydania 2014.

Lincoln Child pisze naprawdę dobre powieści przygodowe. Wystarczy wspomnieć cykl o agencie Pendergaście (pisany z Douglasem Prestonem), ale także znakomita „Głebię”… Dlatego potraktuję „Grobowiec” jako wpadkę przy pracy. Wszystko w tej powieści siada – może oprócz pomysłu, który został jednak skopany. Historia o grobowcu jednego z pierwszych faraonów, który zostaje odkryty na jednych z najniebezpieczniejszych mokradeł świata, nie porywa. Mimo tego, że z pozoru opowieść o klątwie, super bazie archeologicznej i człowieku zajmującym się rzeczami nadprzyrodzonymi powinna wciągać niczym rzeczone mokradła. Ale nie wciąga. A przynajmniej nie tak jak powinno.

Nie bardzo wiem czemu, czy przez to, iż watki które wykorzystał Autor znane są od dawna, przerabiane na wszystkie sposoby. Brak tutaj świeżości jaka była w „Głębi”, brak dużej zagadki, której rozwiązanie chcielibyśmy za wszelką cenę poznać. Zbyt łatwo odłożyć „Grobowiec” na półkę i nie mieć potrzeby sięgnięcia z powrotem do niej przez dzień, dwa.

Jeżeli naprawdę lubicie powieści przygodowe – można po „Grobowiec” sięgnąć. Ale nie nastawiajcie się na porywającą lekturę. Kilka scen i owszem – daję trochę adrenaliny, ale suma sumarum całość jest bardzo przeciętna. I zbyt często po prostu nudnawa.

Leave a Reply