Reżyseria i scenariusz: Mickey Keating, Występują: Larry Fessenden, Lauren Ashley Carter, John Weselcouch, Dean Cates, Brian Morvant, Produkcja: USA, 2015

Ciekawy film, bardzo niskobudżetowy, pokazujący, że można rozegrać horror z piątką aktorów, niemal unikając efektów specjalnych. Tylko na końcu tak naprawdę niewiele z tego wynika. Film trwa niespełna 80 minut, a opowiada o trójce rodzeństwa. Nie łącza ich praktycznie żadne więzy, są obcymi dla siebie osobami, a jednak gdy średni brat, mieszkający samotnie w domku nad jeziorem, nagrywa dramatyczną wiadomość na poczcie głosowej pozostała dwójka jedzie by sprawdzić co się stało. O stosunkach jakie łączą rodzeństwo bardziej dowiadujemy się „między wierszami”, bo w filmie jest pełno niedopowiedzeń i musimy się domyślać czemu tak, a nie inaczej reagują bohaterzy. Szybko okaże się, że mieszkający samotnie Martin, były wojskowy, już wcześniej miał kłopoty natury psychiatrycznej. Teraz zaś twierdzi, że w końcu udało mu się schwytać tajemniczą istotę – Pod – i uwięzić ją w piwnicy. Istota ta miała odpowiadać za wiele problemów Martina… Czy Martin oszalał? Czy może rzeczywiście w jego piwnicy jest Coś?

„Pod” – jak już mówiłem – to całkiem ciekawy film. Dobrze zagrana rola schizofrenicznego Martina, reszta aktorów także nieźle gra – chociaż akurat do grania tutaj mają niewiele. Jest kilka zaskakujących zwrotów akcji, z dużym twistem na finał. Muzyka oszczędna, ale dobrze budująca nastrój grozy, zdjęcia momentami naprawdę ciekawe – świetne panoramy zimowe, niezłe sceny w lesie i niewiele pokazujące – przez co niepokojące – sceny finałowe. Realizacyjnie jest naprawdę nieźle. Brakuje mi tylko jednej rzeczy – jakiegoś podsumowania, zamkniętego zakończenia. Po seansie moja pierwsza myśl to było: „no fajne to…tylko po co? Co wynika z tego filmu?” Przy wszystkich pochwałach jakie kieruje pod adresem „Pod” na koniec zabrakło mi takiej kropki nad i, charyzmy całego filmu. Bo to takie niskobudżetowe bicie piany, po to tylko by ją ubić… Jeśli macie chęć obejrzeć nieźle zrealizowany horror to śmiało po „Pod” sięgajcie – ale miejcie świadomość, że ten film mógł być o wiele, wiele lepszy.

Leave a Reply