Przekład: Anna Gralak. Wydawnictwo Znak, stron: 368, rok wydania 2014.

Apokalipsa wg. Św. Jana zapowiada, że na początku końca prawdziwi wierni zostaną zabrani do nieba. Co się stanie z pozostawionymi? Na to pytanie od dawna próbują odpowiedzieć twórcy filmów i powieści – historie wychodzą bardzo różne – od ckliwych filmów telewizyjnych, po horrory, od mrocznych powieści grozy po historie stricte obyczajowe. „Pozostawieni” Toma Perrotta plasuje się najbliżej właśnie wersji obyczajowej. Trzy lata po zniknięciu dwóch procent ludzkości pozostawieni nadal nie mogą otrząsnąć się z szoku. Wszystko wydaje się nie mieć sensu, nic już nie jest ważne. Powstają przedziwne sekty, samozwańczy prorocy głoszą własną prawdę. W takim świecie główny bohater – Kevin, burmistrz małego miasteczka Mapleton stara się utrzymać resztki pozorów normalności. Nie jest to jednak łatwe, gdy żona przystępuje do sekty, syn rzuca studia i wiąże się z samozwańczym prorokiem, a córka już nie jest już dawną grzeczną dziewczynką, lecz młodą kobieta rzucającą się w wir narkotyków, imprez i przygodnego seksu…

W „Pozostawionych” samo zniknięcie dwóch procent ludzkości nie jest jakoś szczególnie opisane – autor nie daje się porwać możliwościom dramaturgicznym tego wydarzenia. On raczej stara się pokazać świat po takim zdarzeniu, i robi to pod względem psychologicznym bardzo wiarygodnie. Znakomicie przedstawiony marazm, brak poczucia sensu dalszego życia jest tutaj naprawdę ciekawie opisany. Bohaterowie są ciekawi, retrospekcje wydarzeń które doprowadziły ich do takich a nie innych wyborów tylko dodają powieści uroku. Dodatkowo wątek sensacyjny sprawia, że „Pozostawieni” – mimo bardzo spokojnej, niemal leniwej narracji, stają się ekscytująca lektura. Na podstawie powieści powstał serial o tym samym tytule, i powiem szczerze, że po przeczytaniu „Pozostawionych” mam wielką ochotę po ten serial sięgnąć. Polecam „Pozostawionych” wszystkim tym, którzy po prostu lubią dobre lektury, zmuszające do myślenia.

Leave a Reply